Jazda podczas burzy

Jazda podczas burzy

0 przez

Kierowcy muszą mierzyć się z różnymi warunkami atmosferycznymi. W okresie letnim często z gwałtownymi burzami. Podpowiadamy, o czym warto pamiętać, gdy na drodze spotka nas nawałnica.

Badania Instytutu Transportu Samochodowego, w tym dane z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS jednoznacznie dowodzą, że do największej liczby wypadków drogowych dochodzi przy dobrych warunkach atmosferycznych, przypadających na miesiące, kiedy jest ciepło a dzień długi. Wówczas kierowcy mają skłonność do szybkiej i brawurowej jazdy. Do wypadków dochodzi również na skutek niesprzyjających warunków atmosferycznych, w tym burz, porywistego wiatru i silnych opadów deszczu, charakterystycznych dla pory letniej.

Gwałtowne zjawiska pogodowe niosą ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. Jednocześnie warto uspokoić, że w przypadku, gdy kierujący autem napotka gwałtowną burzę, w wyniku której piorun uderzy w karoserię, to zagrożenie dla osób znajdujących się w środku jest znikome. Karoseria zadziała wówczas jak tzw. klatka Faradaya. Chroniąc przed polem elektrostatycznym sprawi, że wyładowanie atmosferyczne dosłownie „spłynie” po metalowej karoserii do ziemii. Kabina pojazdu wydaje się zatem najbezpieczniejszym miejscem, choć samo działanie piorunów może mieć wpływ na delikatne elementy elektroniczne, którymi naszpikowane są nowoczesne auta.

Jak się zachować w czasie burzy?

Jeżeli niepokojąca prognoza pogody pokrywa się z planami podróży, to przede wszystkim warto się zastanowić nad ich zmianą. Jeśli docierają do nas dodatkowe komunikaty ostrzegawcze, zwłaszcza z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB), wówczas nie powinny być one bagatelizowane!

Jeśli ktoś nie może czekać, to powinien tak zaplanować podróż, aby w momencie wystąpienia burzy odpowiednio wcześniej znaleźć schronienie. Kierującemu pojazdem, który widzi nadciągającą nawałnicę, nie pozostaje nic innego, tylko jak najszybciej zjechać z drogi i poszukać parkingu z dala od drzew i wysokich, stalowych konstrukcji. Przy trasie najlepszym schronieniem będzie zadaszona stacja paliw, w mieście również parking wielopoziomowy.

Zatrzymywanie się na poboczu ruchliwej drogi i włączanie świateł awaryjnych nie jest najlepszym pomysłem. Na skutek niedostatecznej widoczności spowodowanej ulewnym deszczem istnieje ryzyko najechania przez pojazd jadący z tyłu. Taki scenariusz to z resztą modelowy przepis na karambol. Opuszczanie kabiny, nawet w kamizelkach odblaskowych, również nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli ktoś musi wyjść, to powinien to zrobić od strony pobocza, ponieważ w konfrontacji z autem pieszy jest zawsze na przegranej pozycji – już przy prędkości przekraczającej 60 km/h 9. na 10. pieszych ginie na skutek uderzenia. Zostając w pojeździe zwiększamy nasze szanse na przeżycie, tym bardziej, że auta posiadają kontrolowane strefy zgniotu właśnie na okoliczność zderzeń, pasy bezpieczeństwa chroniące ciało przed bezwładnym przemieszczeniem, poduszki gazowe minimalizujące obrażenia ciała oraz zagłówki chroniące głowy i szyje przed urazami. Dodatkowo poza autem pasażerowie są narażeni na potencjalne wyładowania atmosferyczne, łamiące się i spadające gałęzie przy zadrzewionych drogach oraz elementy linii energetycznych. Parkując pojazd należy unikać naturalnych zagłębień terenu – by nie został zalany lub porwany przez wezbraną wodę.

O czym należy pamiętać?

Jeśli kierujący nie ma możliwości zatrzymania pojazdu i musi kontynuować jazdę w trakcie burzy, to naturalnym obowiązkiem staje się zachowanie szczególnej ostrożności. Należy zwolnić i zwiększyć dystans przed jadącym pojazdem. Ulewny deszcz wydłuża drogę hamowania, powoduje parowanie szyb i znacznie ogranicza widoczność (zwłaszcza gdy poruszamy się za pojazdami o dużych gabarytach). Rozproszenie podczas jazdy powodują także błyskawice i nagłe rozbłyski, które mogą oślepiać kierowcę. Wzroku kierowcy nie powinna także mącić źle oczyszczona przednia szyba. Pióra wycieraczek muszą być w należytym stanie, a płyn do szyb najlepiej gdy jest certyfikowany.

Obfite opady towarzyszące gwałtownym burzom sprawiają, że studzienki kanalizacyjne w miastach mogą mieć problemy z odprowadzaniem wody, przez którą nie widać nawierzchni i tego co się tam potencjalnie kryje. Wjeżdżanie, zwłaszcza raptowne, w głębokie kałuże, czyli takie, które sięgają co najmniej dolnej krawędzi drzwi, niesie ze sobą poważne ryzyko awarii auta – jego elektroniki i silnika. Dynamiczny wjazd w kałuże może również spowodować zjawisko aquaplanningu (braku przyczepności opony z podłożem) i utratę stabilności pojazdu. Dlatego prędkość powinna być dostosowana do warunków panujących na drodze. Istotne jest także to, aby podczas przejeżdżania przez wodę nie ochlapywać innych uczestników ruchu, szczególnie pieszych i rowerzystów.

Motoryzacja w Polsce

W pierwszym półroczu 2022 roku zarejestrowano w Polsce 212,4 tys. nowych samochodów osobowych – o 12,3% mniej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Gorsze wyniki sprzedaży zanotowały również segmenty samochodów dostawczych (-18,3%), samochodów ciężarowych (-2,5%), przyczep i naczep (-8%) oraz autobusów (-8,9%).

Wzrosła natomiast sprzedaż samochodów osobowych z napędami alternatywnymi – w ciągu 6-ciu miesięcy 2022 roku zarejestrowano blisko 87 tys. tego typu pojazdów, o 10,3% więcej niż w analogicznym okresie 2021 roku.

Produkcja pojazdów samochodowych w Polsce w ciągu pierwszego półrocza 2022 roku wyniosła 214,3 tys. sztuk – co oznacza spadek o 14,6% rok do roku.

Według danych pochodzących z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w 2021 roku dokonano ponad 1,7 mln rejestracji nowych pojazdów, z czego aż 1,3 mln to samochody osobowe. W tym samym roku wydano ponad 372 tys. dokumentów prawa jazdy. Na rynku polskim dominują samochody stare.

Pod koniec 2020 roku aż 40% samochodów osobowych zarejestrowanych w Polsce miało ponad 20 lat, natomiast 38,3% miało od 11 do 20 lat. Dominującym typem pojazdów jest benzyna. W 2020 roku pojazdy z silnikami benzynowymi stanowiły 45% polskiego rynku samochodów. Na drugim miejscu z 40% były diesel, na trzecim miejscu uplasowało się LPG z 14%. Natomiast pojazdy z napędem hybrydowym to jedynie 1%.

Raport za rok 2020 pt. “Branża Motoryzacyjna” przygotowany przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) podaje, że w polskich fabrykach w 2020 roku wyprodukowano 428 tys. samochodów osobowych i lekkich dostawczych. To spadek o 31,2% w porównaniu z rokiem wcześniejszym, będący wynikiem czasowego zastopowania gospodarki w związku z pandemią COVID-19.

W ostatniej dekadzie Polski przemysł motoryzacyjny odnotował 100% wzrost mierzony produkcją sprzedaną. Ten niebagatelny sukces, czyniący motoryzację drugim największym sektorem przemysłowym w Polsce (10,1% udziału), nie jest kwestią przypadku, ale rezultatem konsekwentnej pracy przedsiębiorców oraz atrakcyjności inwestycyjnej kraju.

Zarówno w wymiarze liczb bezwzględnych, jak również w ujęciu jakościowym Polska w tej części Europy to kraj o największej liczbie osób w wieku produkcyjnym posiadających solidne wykształcenie techniczne, zarówno na poziomie średnim jak i wyższym. 1,4 mln studentów, z czego ponad 300 tys. na kierunkach inżynierskich stanowi potencjał, który przekłada się bezpośrednio na znakomite wyniki finansowe oraz jakościowe firm inwestujących w Polsce.

Aspekt wielkości kraju, jego zróżnicowania regionalnego i dostępu do zasobów kadrowych jest szczególną przewagą Polski w regionie Europy Centralnej w czasie kiedy walka o talenty przekłada się bezpośrednio na możliwość dalszego rozwoju firm motoryzacyjnych.

Warto zauważyć, iż wydajność pracy na jednego zatrudnionego w sektorze motoryzacyjnym w Polsce wyniosła w 2016 r. 770,9 tys. PLN, co pozycjonuje motoryzację wśród najbardziej wydajnych sektorów przemysłu przetwórczego.